
Artykuł z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu to wywiad z prof. Januszem Pawęską — absolwentem wrocławskiej weterynarii (1981), wieloletnim badaczem wirusów niebezpiecznych, który przez ponad 20 lat kierował jedynym w Afryce laboratorium BSL-4 w Republice Południowej Afryki. Rozmawiała Isabelle Sigrist.
Główne wątki:
- Dlaczego wybrał wirusa Marburg? Bo żyjemy w epoce chorób odzwierzęcych. Zmiany klimatu, ingerencja człowieka w ekosystemy, globalizacja produkcji zwierzęcej i rosnąca mobilność zwiększają ryzyko „przeskakiwania” wirusów. Wykład zbiegł się w czasie z dwoma wydarzeniami: wybuchem hantawirusowego zespołu płucnego (HPS) na statku wycieczkowym MV Hondius (kwiecień 2026) oraz ogłoszeniem przez WHO 17 maja 2026 ogniska Eboli Bundibugyo w DR Konga i Ugandzie.
- Skala zagrożenia: Znanych jest ponad 1400 wirusów ludzkich, z czego ~62% to wirusy odzwierzęce. Średnio co roku pojawia się nowa choroba zakaźna, a ok. 75% z nich pochodzi od zwierząt.
- Historia Marburga: Wirus po raz pierwszy zidentyfikowano w Europie w 1967 r. po transporcie zakażonych małp zielonych z Ugandy do Niemiec i Jugosławii. Naturalnym rezerwuarem są nietoperze roślinożerne, które nie wykazują objawów choroby.
- Śmiertelność filowirusów: Ebola do 90%, Marburg (Angola 2004-05) — 90%, Ebola Afryka Zachodnia — 40%, Bundibugyo — 25-50%, Sudan — ok. 53%.
- Spillover (przeskoczenie): To przeniesienie wirusa ze zwierzęcia na nowego żywiciela, którego układ odpornościowy nie jest przystosowany — stąd ciężki przebieg choroby.
- Drogi zakażenia: Hantawirusy — głównie przez wdychanie kurzu z odchodów gryzoni. Filowirusy — kontakt z krwią, tkankami lub płynami zakażonych zwierząt (polowanie, oprawianie), a potem transmisja między ludźmi.
- Przypadek indeksowy Eboli (Afryka Zachodnia 2013-16): Prawdopodobnie 2-letni chłopiec z Gwinei, który bawił się w pobliżu drzewa z nietoperzami. Region był wylesiony przez przemysł drzewny i kopalnie, co zbliżyło dzikie zwierzęta do ludzi.
- Czy grozi nam pandemia? Nie każdy wirus odzwierzęcy ma potencjał pandemiczny — kluczowa jest łatwość transmisji z człowieka na człowieka. Media często podkręcają emocje, ale nie należy porównywać każdego ogniska do Covid-19.
- Czy jesteśmy lepiej przygotowani? Częściowo — wzrosła czujność, działają międzynarodowe regulacje (IHR), istnieją punkty kontaktowe z WHO. Ale po wygaśnięciu epidemii priorytety się zmieniają i lekcje bywają zapominane. Nadal brakuje specyficznych leków i szczepionek na wiele filowirusów.
- Koncepcja One Health: Zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska są nierozerwalnie powiązane. Konieczne są interdyscyplinarne zespoły szybkiego reagowania (lekarze, weterynarze, mikrobiolodzy, epidemiolodzy, antropolodzy).
- Rola lekarzy weterynarii: Znają choroby odzwierzęce, są wytrenowani w myśleniu dochodzeniowym (kot nie powie, co mu dolega) i zadawaniu właściwych pytań — umiejętność kluczowa w epidemiologii.
- Profilaktyka dla podróżnych: Maseczki w zatłoczonych miejscach, mycie rąk, świadomość, że samo założenie maski nie wystarcza — trzeba ją prawidłowo zdjąć. W czasie epidemii Eboli wielu pracowników ochrony zdrowia zakażało się przez nieprawidłowe zdejmowanie środków ochrony.
- Kluczowy wniosek: Panika nie pomaga — pomaga wiedza, rozsądek i zrozumienie prostych mechanizmów (np. nie odkurzać piwnicy z gryzoniami na sucho).